Milczenie

O Ewie Demarczyk

Cisza. cisza pełna oczekiwania i napięcia. Taka cisza, która jest między czymś a czymś. Ta cisza brzmi. Powietrze jest gęste, pełne kurzu. Światła świecą. Widzę  drobinki kurzu, które unoszą się w świetle reflektorów, czuję oddech widowni. Ten oddech czuję fizycznie, na skórze. Wypełnia całą salę i zamienia się w szum. Szum, który kładzie się na tej ciszy. Wyobrażam sobie, że ten szum zamienia się w jedną wspólną falę. Po tej fali przypływa następna i jeszcze jedna. Wdech i wydech

A ja w czarnej sukience stoję. To jest taka krótka czarna sukienka, co mama uszyła, z dekolcikiem w łódeczkę. Stoję w tej sukience i wchłaniam wszystkie wdechy i wydechy. Nastrajam się nimi i sama im dyryguję.

Spektakl inspirowany postacią Ewy Demarczyk nie jest biografią artystki. To pejzaż złożony z fantazji, które wyłaniają się z wybranych zdarzeń z jej życia i z utworów muzycznych, z poezji, którą śpiewała. To też opowieść o ciszy, która jest pomiędzy czymś  a czymś, jak pauza między utworami, skupienie przed rozpoczęciem koncertu, cisza tuż po, czy milczenie przed podjęciem życiowej decyzji.

Ewa Demarczyk stworzyła wyjątkową kreację sceniczną. Jej nazwisko uruchamia szereg podobnych czarnobiałych skojarzeń, wspomnienia jej koncertów pełne są wzruszeń.

Stworzyła wyjątkową relację ze swoją publicznością. Jako artystka fascynowała albo budziła kontrowersje. Jaka była prywatnie pozostaje tajemnicą. Kogo widziała w lustrze, kiedy zmywała sceniczny makijaż? Co czuła, jako młoda studentka, kiedy pierwszy raz śpiewała z Piwnicą Pod Baranami, a co myślała lata później, śpiewając Taki pejzaż już po raz setny? Co słyszała, śpiewając? Jak słyszała siebie samą i czy zauważała zmiany w swoim głosie? Co słyszała w milczeniu?

Spektakl można podzielić na dwie części. W pierwszej przyglądamy się scenicznej personie piosenkarki, która stopniowo się rozpada, milknie. W drugiej wyobrażamy sobie co mogłoby brzmieć w milczeniu artystki. Zbieramy elementy rozsypanej biografii i układamy mieniącą się mozaikę możliwych tęsknot, uczuć, dźwięków.

(...) Może tam jeszcze zmierzchem złotym

Ta sama cisza trwa wrześniowa

 

Jeszcze mi tylko z oczu jasnych

Spływa do warg kropelka słona

A ty mi nic nie odpowiadasz

I jesz zielone winogrona

 

Ten biały dom, ten pokój martwy

Do dziś się dziwi, nie rozumie

Wstawili ludzie cudze meble

I wychodzili stąd w zadumie

A przecież wszystko tam zostało

Nawet ta cisza trwa wrześniowa... (...)

(Tomaszów, Julian Tuwim)

 

WAŻNA INFORMACJA

Z uwagi na inną niż zwykle organizację spektaklu miejsca na widowni nie są numerowane. 

 

 

Twórcy

Obsada

Premiera

  • 3.12.2022
Milczenie
Fotografie ze spektaklu: Klaudyna Schubert