Jadwiga
Nie jest to opowieść o życiu zapomnianej, chorej poetki, którą literaturoznawcy zaszufladkowali jako „tę od Mirona”. To poetycka podróż ukazująca kobietę odważną, dzielną, twardą i wrażliwą jednocześnie, o szerokich horyzontach i zainteresowaniach, widzącą dużo więcej i dalej, niż większość, którym wydawało się, że z ich wzrokiem wszystko w porządku.
To jazda bez trzymanki, na latającym dywanie, do gwiazd, do barw, do zieleni.
„To nie jest rola w klasycznym sensie, nie tylko próbuję grać Jadwigę, próbuję zbliżyć się do jej wewnętrznego świata, do sposobu, w jaki doświadczała rzeczywistości: ludzi, poezji, ciszy. Staram się przybliżyć do jej zmysłu widzenia poprzez słowa, dźwięki, obecność. Dla mnie Jadwiga była poetką, która słyszała świat tak głęboko i w takich tonacjach, że sama próba zbliżenia się do tego odczucia mnie porusza. Nie chcę jej „odgrywać”. Nie chcę tworzyć postaci. Szukam doświadczenia – prawdziwego, czułego spotkania z tym, co mogło być w niej. Z tą ciszą, którą w sobie niosła. Z tą odwagą bycia sobą. To ogromne wyzwanie, ale jeszcze większy zaszczyt, że mogę nieść tę historię. Historię niezwykłej kobiety.”
Agnieszka Przepiórska
*
Gdyby szukać jednego słowa, którym można spróbować opisać życie Jadwigi Stańczakowej, byłoby to słowo: cień. Utrata wzroku, wejście w cień. Cień ojca. Cień żydowskiego pochodzenia. Cień getta. Cień utraconego brata i przyjaciół. Cień Mirona Białoszewskiego. Cień depresji. Tym jednym słowem nie da się jednak opisać całego życia. Bo droga ociemniałej Jadwigi Stańczakowej to też niewyobrażalna, mozolna i często beznadziejna walka o wyjście z cienia. Z każdego cienia. Do jasności. Do własnej twórczości, do własnego ja, do samostanowienia, samoakceptacji i decydowania o swoim losie. O losie kobiety, matki, babki, dziennikarki i poetki. Sama o sobie mówiła: „ja ślepak”. I jako jedna z pierwszych odważyła się pisać o utracie wzroku i depresji, tak jak jeszcze nikt wtedy nie pisał.
To teatr, który się nie narzuca, ale zostaje. Nie w oczach, lecz w ciele. Nie przez krzyk, ale przez rezonans ciszy. Jadwiga wpisuje się w nurt kobiecych opowieści budowanych przez trio Gryszkówna–Przepiórska–Rowicki, ale jest jego najdelikatniejszym i – być może – najbardziej dojrzałym ogniwem. Świadectwo tego, że teatr może być przestrzenią spotkania z tym, co nieoczywiste. I że w świecie pełnym hałasu wciąż warto opowiadać historie z szeptem.
Wiesław Kowalski, „Teatr dla wszystkich”5.06.2025
To w tej opowieści jest najciekawsze: wiersze Stańczakowej, nagrania, na których własnym głosem mówi o swoich emocjach czy eksperymentach z odczuwaniem kolorów. Ale jest w tym poruszającym spektaklu też miejsce na rozmowy z Władysławem Broniewskim i Mironem Białoszewskim, na podłogo-jogę, na rzeczywistość PRL rodem z filmów Barei.
Aneta Kyzioł „Polityka” 10.06.2025
Twórcy
tekst: Piotr Rowicki
reżyseria: Anna Gryszkówna
muzyka: Piotr Skotnicki
scenografia i kostiumy: Matylda Kotlińska
choreografia: Karolina Kraczkowska
światło: Michał Głaszczka
występuje: Agnieszka Przepiórska
Mazowiecki Instytut Kultury
Współproducenci spektaklu: Act&Flow Agnieszka Przepiórska i Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie

Ważne informacje
W spektaklu jest jeden głośny wystrzał - tuba confetti.
Spektakl o godz. 19:00 będzie tłumaczony na język migowy.
Czas trwania
80